A- A A+

Aktualności

Artykuły nowości

Previous Next

DKK dla dorosłych- Zeruya S.- Ból

Utwór Zeruya Shalen „Ból” powinny przeczytać zawiedzione mężatki, zgorzkniali mężczyźni oraz dzieci planujące wyfrunięcie z rodzinnego gniazda i rozpoczęcie własnej i szczęśliwej egzystencji.

Akcja tej jedynej  w swoim rodzaju powieści toczy się w Izraelu i dlatego czytelnik ma możliwość poznania żydowskiej i arabskiej tradycji, kultury, systemu edukacji, religii oraz tolerancji szerzącej innowacyjne programy typu „inny to ja”.

W miarę rozwoju akcji poznajemy też kobietę mającą duże sukcesy zawodowe i dobrą opinię wśród zwierzchników, uczniów i rodziców. Iris ma też drugą mroczną twarz, ponieważ w zaciszu domowym leczy rany będące skutkiem zamachu terrorystycznego. Pani domu jest też osobą znużoną długoletnim małżeństwem, w którym zagościła nuda, przewidywalność i powtarzalność. Iris nie potrafi zaakceptować tego, że ostygły uczucia, a pojawiła się irytująca rutyna. Szybko rozwijająca się akcja zmienia jednak sytuację życiową, bo w egzystencji bohaterki pojawia się Ejtan. Moment ten jest punktem zwrotnym, bo do nudnego małżeństwa wkracza lekarz, który otwiera zabliźnione rany z przeszłości, deklaruje wielką miłość i proponuje Iris szczęśliwe życie.

Opór matki i żony dwojga dzieci szybko topnieje i dawni kochankowie po 30 latach zatracają się w miłości. Sceny spotkań i zbliżeń są wysmakowane, bo jest w nich fascynacja, pożądanie oraz uniesienia.

Miłość ta jest jednak trudna i zła, bo narratorka tworzy piękny portret psychologiczny kobiety, która czuje wyrzuty sumienia, że jej zatracenie się w miłość oznacza krzywdę jaką wyrządza synowi rozbitemu emocjonalnie z powodu zbliżającej służby wojskowej oraz jest równoznaczna z tym, że nigdy nie odzyska córki, która padła ofiarą sekty religijnej.

Zeruya Shalen jest mistrzynią w opisywaniu dramatyzmu sytuacji i dlatego pojawiają się rozważania odzwierciedlające dylematy moralne bohaterki, informacje o narastającym bólu fizycznym Iris oraz o tym, że zmienia się hierarchia jej wartości. Nauczycielka dochodzi do wniosku, że kwintesencją szczęścia nie jest zatracenie się w miłość, lecz scementowanie małżeństwa i szczęście dzieci. Rozwiązanie akcji zmierza więc do tego, ze Iris odtrąca Ejtana, wraca do męża , wspiera psychicznie syna i ratuje córkę.

Podziwiam pragmatyzm bohaterki, która wychodzi z roli kochanki po to, by stworzyć ciepły oraz bezpieczny dom chroniący od zagrożeń czyhających we współczesnym świecie. Książkę tę cenię, ponieważ rzeczywiście jest terapeutycznym katharsis stawiającym człowieka do pionu i wyznaczającym właściwą hierarchię wartości. Wśród tych wartości musi też się znaleźć tytułowy ból narastający do roli bohatera.

Podziwiam siłę argumentacji narratorki, która udowadnia, że cierpienie generują nie tylko chore komórki, ale też traumatyczne przeżycia, błędy życiowe i niespełniona miłość.

Autorka sugeruje również, że ból trzeba zaakceptować, ponieważ jest immanentną częścią życia człowieka. Jestem pełna szacunku, że pisarka wzięła na warsztat temat związany z rozpadem małżeństw oraz to, że takich wartości jak rodzina, wierność, lojalność oraz odpowiedzialne macierzyństwo. Zgadzam się także z sugestią normalności, że panaceum na rozchwianie emocjonalne jest zdystansowaniem się do złej przeszłości. Rozważanie złych doświadczeń życiowych jest drogą prowadzącą do nikąd i dlatego żegnamy bohaterkę w momencie, gdy z nadzieją patrzy w przyszłość. Ten optymistyczny wydźwięk zapamięta każdy, kto sięgnie po tę mądrą i urokliwą książkę i dlatego gorąco zachęcam do lektury „Bólu”. 

Recenzję napisała Anna Z.

 

© 2018 Miejska Biblioteka Publiczna

szukaj