Previous Next

DKK dla dorosłych- Schlink B.- Lektor

Drukuj

Autorem książki „Lektor” jest Bernhard Schlink, a  narratorem został dojrzały mężczyzna, który opowiada o swoim życiu.

Wynurzenia tytułowego bohatera to retrospekcja, która zaczyna się bardzo niewinnie i brzmi tak: „kiedy miałem 15 lat, zachorowałem za żółtaczkę”. Bardzo szybko dowiadujemy się, że na drodze życiowej nastolatka stanęła dojrzała Hanna, która wprowadziła go w dorosłość. Dynamiczna akcja pozwala nam obserwować inicjację seksualną „chłopczyka”, zachłyśnięcie się seksem i zatracenie się bohatera w miłości.

Eksplozja uczuć przeradza się w namiętność, która zawładnęła bohaterami. Ich uczucie to nie tylko zmysłowość, ale także rytuały towarzyszące zatracaniu się w miłość. Kochankowie poznawali swoje ciała, zażywali kąpieli, uczyli się celebrowania uczuć. Rytuałem stało się też czytanie przez Chłopczyka obszernych fragmentów klasycznych dzieł literackich, ponieważ piękny głos kochanka koił i podniecał Hannę, czyli słowo pisane zaczerpnięte z literatury pięknej działało na jej wyobraźnię i stanowiło grę wstępną prowadzącą do rozkoszy cielesnych. Doznania towarzyszące tej sferze życia sprawiły, że bohaterowie uzależnili się od seksu.

Kochanków dzieliło jednak pochodzenie społeczne, intelekt, doświadczenia życiowe oraz wiek i stopień dojrzałości emocjonalnej. Rozdzielił ich też los, ponieważ Hanna zniknęła na długie lata z życia Michaela, który przeżywając zawód  miłosny studiował prawo. Zwrotnym momentem w życiu bohaterów będzie spotkanie na sali sądowej. Lektor jest wówczas dojrzałym mężczyzną przygotowanym merytorycznie do oceny zachowań moralnych oskarżonych ludzi, a Hanna znajduje się na sali sądowej w charakterze osoby oskarżonej o zbrodnię holokaustu. Mężczyzna jest zdołowany, bo odkrywa prawdę o tym, że kobieta jest analfabetką, a jej ręce są zbrukane krwią niewinnych ludzi.

Kobieta odpowiedzialna za zbrodnię ludobójstwa trafia do więzienia, a prawnik nękany wyrzutami sumienia nie umie zapomnieć o przeszłości.

Drogi życiowe dawnych kochanków rozchodzą się, ale mężczyzna czuje moralny obowiązek pomagania kobiecie i dlatego utrzymuje więź duchową ze zniszczoną, zestarzałą i skazaną Hanną. W imię ich dawnej miłości sprawia, że nagrane przez niego piękne teksty literackie docierają do więzienia, a głos Lektora jest dla więźniarki ukojeniem i mobilizacją do tego, by nauczyć się sztuki czytania i pisania. Samotna i konsekwentna w działaniu kobieta cieszyła się dobrą opinią przełożonych oraz sympatią osadzonych więźniarek, ale miała świadomość, że bezpowrotnie utraciła to co piękne, a  samotne życie było wyzwaniem, któremu nie potrafiłaby sprostać. Świadomie podejmuje więc decyzję, by odejść ze świata żywych, ale jej śmierć położy się głębokim cieniem na egzystencji prawnika, który wciąż będzie rozpamiętywał przeszłość, a wyrzuty sumienia sprawią, że  nie zazna ani szczęścia, ani spokoju.

Czytanie tej książki jest więc huśtawką emocjonalną dla czytelników, bo piętno miłości fascynuje, zbrodnie nazistowskie oburzają, samobójstwo dołuje, a  zniszczone życie Lektora nastraja pesymistycznie.  

Książka jest też interesująca i mądra, bo stanowi odskocznię do refleksji nad nieprzewidywalnością zdarzeń. W rozwiązaniu akcji Lektor, spełniając wolę Hanny, odwiedza Żydówkę i pragnie wręczyć jej gotówkę, która byłaby rekompensatą za cierpienia wojenne. Kobieta z godnością odmawia, ponieważ przyjęcie pieniędzy byłoby rozgrzeszeniem, którego nie może i nie chce udzielić zbrodniarce wojennej.

Bohater, będący narratorem utworu, również nie chce znaleźć dla siebie przebaczenia, bo czuje się odpowiedzialny za tragedię Hanny. Wie, że warunkiem odzyskania spokoju jest załatwienie bolesnych problemów z przeszłości i dlatego znajduje instytucję kulturalną, która wspiera pieniędzmi Hanny. Kwit z transakcji, która jest zadośćuczynieniem na rzecz narodu żydowskiego, składa natomiast na grobie ukochanej kobiety. Odnoszę nieodparte wrażenie, że książka jest podobna do spowiedzi, która oczyszcza i jest aktem łaski. Czytelnik zapomina więc o winach Lektora i bohater budzi sympatię i odzyskuje szansę na lepsze życie. Wartością tego utworu jest wszechobecna retrospekcja, wcielone wydarzenia z realnego życia bohaterów i troska o lepszą przyszłość. Temu właśnie ma służyć ta interesująca historia napisana po to by się pozbyć przeszłości, nawet jeśli nie można tego zrobić. Zaletą „Lektora” jest świetny warsztat pisarski. Schlinka oryginalna forma przekazu treści, lapidarny język, głęboka psycholizacja bohaterów oraz bardzo dobry przekład dokonany przez Karolinę Niedenthal. Ten wartościowy utwór literacki został zekranizowany, a film świetnie oddający treść,  atmosferę i przesłanie utworu Schlinka został wysoko doceniony, a aktorka grająca rolę Hanny otrzymała Oskara i Złoty Glob. Zachętą do przeczytania książki i obejrzenia filmu niech będzie zapewnienie, że wartościowy tekst i interesujący film będą ucztą duchową dla koneserów sztuki.

Recenzję napisała Anna Z.